Z grupą znajomych wybraliśmy się do lisiej góry wynajmując apartament przy sadzie, mieszkaliśmy w nim w 4 osoby, dwie pary. Moją żona ma problem z kręgosłupem ale dzięki częstym kąpielą w jeziorze, przejażdżka konnym z wyjazdu wróciliśmy wypoczęci i pełni wigoru. Trzeba pamiętać, że z kajaków i stajni można korzystać głównie w sezonie. Cała rezydencja na miejscu robi jeszcze większe wrażenie niż na zdjęciach, odpoczęliśmy jak nigdy wśród zieleni i przy jeziorze, wieczorną porą robiąc sobie grilla.

Para z Warszawy - 08.07.2013


Jestem zapalonym wędkarzem w dużym doświadczeniem. Przez przypadek trafiłem na rezydencję Lisią Górę i z kolegą wybraliśmy się na tygodniowy urlop. Zamieszkiwaliśmy w apartamencie nad stajnią, bardzo stylowo i oryginalnie urządzonym. Najważniejsze to jezioro i jego brzegi, które przylegają do terenu rezydencji, mało jest tam wędkarzy i jest pełny spokój. Ryby biorą bardzo dobrze, szczególnie gdy wypłynie się łódką, którą można wynająć na miejscu. Dla mnie rewelacja i już wkrótce planujemy z kolegą kolejny wypad.

Bogdzia - 02.04.2014